Dawka emocji
Puls Biznesu, "Chce się znowu być dzieckiem", 23.05.2003.
Obozy Przygody i szkoły przetrwania w Jurze Krakowsko - Częstochowskiej, Karkonoszach, Mazurach - organizuje także Biuro Turystyki Aktywnej Kompas. Program jest zróżnicowany w zależności od wieku dzieci i miejsca wypoczynku, ale każdy może spodziewać się dawki emocji. Dostarczą ich zajęcia ze wspinaczki skalnej, speleologii, orientacji w terenie, jazdy konnej, jazdy na rowerach górskich, spływy pontonowe, wycieczki górskie... Niezapomniana może być noc w jaskini, nocleg we własnoręcznie zbudowanym szałasie, nauka przyrządzania traperskich posiłków, trening psychologiczny na wytrzymałość w sytuacjach nietypowych, nauka maskowania się oraz podchodzenia przeciwnika...
- Kiedy byłem mały, fascynowały mnie książki Zbigniewa Nienackiego. Stąd najnowszy pomysł: obóz Śladami Pana Samochodzika. To powrót z marzeń dzieciństwa - poszukiwanie skarbów za pomocą wykrywacza metalu i starych map, podróżowanie rowerami, żaglówkami i na pontonie... Trochę się boję, że dzieci książki nie czytały, a rodzice już zapomnieli. Jeśli jednak pomysł chwyci... Cóż, Pan Samochodzik przeżył wiele przygód, będziemy tropić inne jego ślady - zapowiada Maciej Sokołowski, dyrektor BTA Kompas.
I on uważa, że podstawą udanego obozu to wykluczenie pojęcia "czas wolny". Im go mniej, tym mniej sił na psoty.
- Dzieci lubią, gdy ktoś się nimi zajmuje przez cały czas. Choć pierwszy wyjazd to szok! Ciągle się coś dzieje! Mamy coraz więcej klientów: kolega mówi o nas koledze... Dzieci, które pojechały z nami na obóz przygody, w następne wakacje wybierają szkołę przetrwania, a potem trekking: w Bieszczadach, Tatrach lub Dolomitach - opowiada Maciej Sokołowski.
Takie wakacje to nie tylko zabawa. Obozy uczą samodzielności, odwagi, współdziałania... - Czasem dzieci są nastawione na "nie": jestem tutaj, bo mnie mama przysłała, ale nie będę się wspinać, wchodzić do jaskini ani biegać na orientację... My oczywiście przekonujemy. Dziecko się przełamuje, a nierzadko tak mu się podoba - wrażenia, adrenalina - że jest pierwsze we wszystkich zajęciach - wspomina Maciej Sokołowski.
Karolina Guzińska